"Pracownia Pod Księzycem"

 




Malarstwo:
Sztuka – dla każdego jest czymś innym, każdy inaczej ją czuje, rozumie ... Każdy inaczej odbiera ją. Dla mnie – sztuka jest azylem, życiem, sensem, najlepszym cygarem, dobrą mocną herbatą, mocnym tytoniem, muzyką, poezją.... – spojrzeniem na świat, na to, co mnie otacza, na ludzi, których spotykam..., kroplami deszczu, pełnią księżyca, jesiennymi liśćmi, ziarnkiem piasku...,rwącym , porywającym nurtem rzeki ... Sztuka – jest wolnością. Malarstwo ,pisarstwo (piszę również prozę, poezję)było , jest w moim życiu od zawsze...Podobnie jak sztuka w szerokim tego słowa znaczeniu. Należę do tych ludzi, którzy „muszą” wręcz tworzyć... Tworzę więc! Moje obrazy nabywają bardzo różni ludzie. Mam „odbiorców” zarówno z Polski, jak i z Austrii. Zazwyczaj są to obrazy na zamówienie. Preferuję – malarstwo olejne, na dużych i bardzo dużych płótnach. Największy obraz namalowany przeze mnie ma wymiary około 170 cm x 240 cm. Fascynuje mnie przede wszystkim portretowanie ludzi. Ale znajdziesz tu również martwą naturę, krajobraz..., jak również inspiracje, np. teatrem, Wenecją, czy Księżycem...Wszystkim tym, co nas Ludzi otacza...Jestem "malarzem, pisarzem - samoukiem".

Serie obrazów olejnych:
"Carmen"
Główną inspiracją dla mnie jest Człowiek - w bardzo szerokim tego słowa znaczeniu. I właśnie "Ten Człowiek" - jest tematem głównym mojego projektu! Zarówno wnętrze Człowieka... , jego psychika...., światopogląd....., jak również - jego wygląd..., twarz.... - jej wyraz....to wszystko, co może dziać się zarówno we wnętrzu...jaki na zewnątrz..... duszy, ciała....Trzy lata temu - stworzyłam pewien - bardzo ciekawy - tak myślę - projekt! jest to coś zupełnie innego....."Jasnego", prostego...zarazem trudnego - zmuszającego "widza" do myślenia...do zastanowienia się nad sensem życia, tego dokąd Człowiek zmierza...., kim jest...., co czuje....Są to obrazy - duże - największy ma wymiary 200 cm x 150 cm....Obrazów jest 11. Seria "Carmen" powstała pod wpływem inspiracji operą G.Bizeta "Carmen" oraz filmu Carlosa Saury "Carmen". Do mojej "Carmen" napisałam scenariusz (Zajmuję się również pisaniem.)- całość stanowi pewnego rodzaju "widowisko" - malarstwo połączone z prozą i poezją.

" Maski "
Seria obrazów olejnych, do której zaczerpniętą inspirację stanowią Wenecja, teatr...karnawał...

" Inspiracje "
" Inspiracje " są taką moją gubernią myśli...
Gubernia myśli...- prowincja duszy - imaginacja. Dlaczego ?- Gubernia,
czyli : prowincja, kanton, część - czyli coś, co jest częścią całości; coś odległego,
a zarazem bliskiego - oczywistego, będącego rzeczywistością połączoną z imaginacją wyobraźni...- jak sen. Gubernia moich myśli... - nie wiem dokładnie gdzie jest, gdzie się znajduje...Być może umiejscowiła się w prawej części mojej duszy...O tam...- na dole...Widzisz ? - Oczywiście, że nie widzisz. Ja też nie widzę, ale jestem w stanie wyobrazić sobie prawą część mojej duszy - siedzi w fotelu, być może pali papierosa..., pije kawę, albo herbatę... i myśli... O czym ?-Nie wiem...Jestem teraz tutaj - siedzę przy biurku i piszę... Być może zaraz dotrę do niej, być może ujawni się...Gubernia moich myśli, jest na pewno częścią mojej duszy - jej prowincją - moją wyobraźnią.

To cykl obrazów, który nadal tworzę...
" Kraina Wspomnień " i " Nostalgia " - to cykle obrazów marynistycznych...w szeroko pojhętym tego słowa znaczeniu...
" Kazimierz Dolny nad Wisłą "

Seria obrazów olejnych, do której powstania inspiracją jest Kazimierz Dolny - zmiany, które zachodzą w Kazimierzu wraz z porami roku, dnia...chwili....

" Róże Małego Księcia "

Seria obrazów olejnych , które przedstawiają róże - w różnym stadium "rozwoju"...namalowana z ciekawości jak właściwie wyglądała - Róża Małego Księcia...

" Księżyc " - seria kilkunastu obrazów olejnych, która powstała pod wpływem inspiracji Księżycem - jego pięknem,tajemniczością... fazami...



Zdjęcia obrazów - w dziale galeria.


Pisarstwo:
Poezja,proza....Skończyłam pracę nad tomikiem wierszy ,tytuł : "Rozmowy z moim Bogiem" . (zostały wysłane do wydawnictw).Jest to cykl wierszy o Bogu, Człowieku ... - moje przemyślenia..
"Rozmowy z moim Bogiem",składają się z trzech części:
Część I - "Bóg.Monolog do Pana Boga".
Przykładowe wiersze:

Maj 2003 roku.
Dzisiejszej nocy, zapytałam się Boga - kim jestem.
Chyba się zdenerwował.
Brwi zmarszczył.
I chodzi w tą... i z powrotem...
po pracowni mojego serca.
Popatrzył na obrazy - nic nie powiedział.
Zapytałam znowu - kim jestem Panie Boże?
Ale On nadal milczy, jakby mnie nie słyszał.
Usiadłam więc na łóżku.
Skulona, potulna, posłuszna, pokorna...
Jak..
Jak  przykładny mąż swojej żony... po zdradzie.
Czyżbym zdradziła Boga?! 



11 Czerwca 2003 roku.

Chciałabym, porozmawiać z Tobą, Panie Boże.

Tyle lat, o tą chwilę rozmowy Ciebie proszę...

A Ty - milczysz... 

jakby Cię nie było...

Jakbyś mnie nie słyszał,

a przecież głos... ze mnie się wydobywa.
Ja, załamuję ręce,
łzy duszy z oczu płyną.
Prowadzę monologi...
pisząc listy do Ciebie.
Nigdy - jednak, nie otrzymałam żadnej odpowiedzi.
A przecież,  piszę...
adres - ,,niebo"...



Lipiec 2003 roku.

 

 

 

 

 


19 Lipca 2003 roku.
Bóg, jest niby daleki - ale jakże bliski.
Taki znajomy - a taki obcy, niedostępny.
Taki prosty - bo kocha ludzi.
Taki skomplikowany - psychopatyczny, gdy daje ból i cierpienie.
Taki nieosiągalny - a przecież jest wszędzie.

Lipiec 2002 roku.
Dzisiejszej nocy, oddałam Bogu skrzypce.
Bo to nie ja, te skrzypce ukradłam.
Tylko moje ręce.
Ja nie widziałam, jak ciało - ręce do skrzypiec wyciągało ...
Pewnie z premedytacją, skrzypce Panu Bogu zabrało..
Bez mojej zgody, grać zaczęły skrzypce wyrwane z rąk bożych.
Grały preludia, nokturny... jeden utwór... za drugim.
Struny skrzypiec się zbuntowały, dlatego pewnie..
Coraz szybciej pękały.
Zostałam bez instrumentu !

Część II - "Gubernia Myśli".
Gubernia myśli...- prowincja duszy - imaginacja. Dlaczego ?- Gubernia,
czyli : prowincja, kanton, część - czyli coś, co jest częścią całości; coś odległego,
a zarazem bliskiego - oczywistego, będącego rzeczywistością połączoną z imaginacją wyobraźni...- jak sen. Gubernia moich myśli... - nie wiem dokładnie gdzie jest, gdzie się znajduje...Być może umiejscowiła się w prawej części mojej duszy...O tam...- na dole...Widzisz ? - Oczywiście, że nie widzisz. Ja też nie widzę, ale jestem w stanie wyobrazić sobie prawą część mojej duszy - siedzi w fotelu, być może pali papierosa..., pije kawę, albo herbatę... i myśli... O czym ?-Nie wiem...Jestem teraz tutaj - siedzę przy biurku i piszę... Być może zaraz dotrę do niej, być może ujawni się...Gubernia moich myśli, jest na pewno częścią mojej duszy - jej prowincją - moją wyobraźnią.
Wiersze, znajdujące się w „ Guberni myśli”- dotyczą życia, w szerokim tego słowa znaczeniu. Nie są to wiersze łatwe, ponieważ życie łatwe nie jest. Życie - to momenty wszystkiego tego, co człowiek może czuć, czego jest w stanie doznać, co może w nim osiągnąć..., czego nie jest w stanie zrobić..., zrozumieć..., pojąć..Życie - to chwile radości i smutku, miłości i cierpienia... - wydaje mi się, że na tym wszystkim właśnie polega kunszt ludzkiego istnienia. Człowiek rodzi się... Dorasta... Staje się dorosłą osobą. Problemy „oglądane” przez pryzmat wspomnień..., z perspektywy czasu - wydają się być trywialnymi, banalnymi, błahymi... Ale są one nieodłączną częścią życia każdego człowieka - jak miłość, smutek, żal, samotność, radość... i wszystko inne co może czuć, mieć i posiadać człowiek - zarówno ten, który zaczyna to życie..., jak i ten człowiek, który przekroczył jego połowę...To „chleb powszedni” dla każdego z nas. Dzięki temu, że towarzyszy nam to przez całe życie -stajemy się mądrzejsi, bardziej silni, odporniejsi na to, co może zdarzyć się..., na to, co przyniesie szybko upływający czas... Życie - to nauka tego, co każdemu człowiekowi jest bliskie - nawet jeśli wydaje się być odległym..., to nauka tego, jak ma się żyć..., nie popełniać błędów... To nauka miłości, cierpliwości, pokory... A sztuką jest to, by przeżyć życie jak najlepiej.

Przykładowe wiersze:

25 Października 2003 roku.
Jestem rozbitkiem..
To, życie mnie rozbiło.
Jak człowiek...
rozbija ze złości butelkę...
Jestem złożona z tylu kawałków..
co ona...
I...
tak samo jak jej..
mnie nie da się skleić...
Ja też jestem...
rozbita...
stłuczona....
Czyżbym była... ze szkła ?!

27 października 2003 roku.
I zobaczysz dachy starego klasztoru...
gdy będziesz szedł nadwiślańskim bulwarem...-
- wyłonią się z nieba - jak gołębie....
Białe ptaki... przylecą...- krzycząc...
Będzie zima...- styczeń... może grudzień...
Wisła.... w krę otulona - przywita Cię swoim chłodem...
W chwilę później...- zacznie padać śnieg...
Ty...
Ty...- będziesz szedł dalej..
Otulony myślami...- jak płaszczem..
Popatrzysz na Wisłę...
Później...
Później... - spojrzysz w drugą stronę..
I zobaczysz dachy - kazimierskiego klasztoru...
śnieżno - białymi dłońmi zimy otulone...
wijące się na wietrze...- jak.. .prześcieradła..
suszone przez wiosenne powietrze... w sadzie...
w sadzie... kwitnących jabłoni...-
czujesz woń ich kwiatów...?!...- wyobraź sobie...
Wyobraź sobie... prześcieradła...
Zamknij na chwilę oczy...
Widzisz je ?!...
Teraz spójrz... przed siebie...- popatrz...
Białe ptaki odleciały z krzykiem...
Trzepocząc wilgotnymi od śniegu skrzydłami...
Słyszysz ...- jak, uderzają o chmury ?!...
Unoszą się w kierunku nieba... jak ...
Twój wzrok...
Twoje spojrzenie...
którym ogarniasz... kazimierski klasztor...
idąc, nadwiślańskim bulwarem...
paląc papierosa...
otulony...- płaszczem...,szalikiem...,myślami..., śniegiem...

Lipiec 2002 roku.
Okno.
Moje okno...
Okno płaczącej duszy.
Wnętrza.
Ja, często patrzę przez to okno..
Otwieram je i...- patrzę.
O tam... patrzę - Widzisz?!
A później, wpada przez nie wiatr..
Powstaje nagły przeciąg...
Pomiędzy częścią mojej płaczącej duszy a rozumem...
I myśli, jak jesienne liście...
Zaczynają miotać się, kręcić, wrzeszczeć...
Krzyczeć.
Wyciągam przed siebie nagie ręce, by je uspokoić.
Te ręce, próbują złapać resztki myśli-
ale... są bezwładne...
Otwieram oczy i... nie widzę myśli.
Słyszę tylko, jak obijają się o kanty mojej duszy.
Czy Ty... też je słyszysz ?!


Październik 2003 roku.
Jestem marnym egzemplarzem człowieka.
Tam defekt..., tu ubytek...
Jestem defektem - bo stworzona przez człowieka...
Czy gdyby Bóg mnie stworzył...
Byłabym idealna ?!
Czy idealni ludzie istnieją ?

12 Października 2003 roku.
Gdyby, myśli człowieka...
Były tak jasne jak pełnia księżyca...
Gdyby, ludzkie umysły..
Były tak piękne - jak ugwieżdżone niebo..
Gdyby, człowiek...
Był czysty... jak biała kartka...
To... czy nadal byłby człowiekiem ?!



 

27 Października 2003 roku.


Dlaczego uciekam ?!...

Bo...

bo... uciekać muszę...

Dokąd... uciekam...?!

w głuchą ciszę...

Po co ?!...

by...

by zapomnieć...

O czym ?!...

o krainie wspomnień...

Jaka jest ta kraina...?!

Jest za duża...

Topię się w niej...

jak w oceanie...

czy...

czy  znalazł byś w tej głębinie...

coś...

czego szukasz...

ja...

ja szukam tego...

całe życie...

i znaleźć nie mogę...

nie potrafię.


 

27 Października 2003 roku.




Odleciały...

odleciały ptaki z chodnika...

spłoszone...

przez szum ludzkich stóp...

szary tłum...

lejący się jak lawa...

ktoś potknął się...
upadł...
tłum płynął ulicą...
nadal...
jak rzeka...
omijając leżącego...
człowieka...
jak...

mankament... chodnika.

 

Wrzesień 2002 roku.
Dzisiejszej nocy, ktoś mi ukradł duszę.
Ciało leży na mokrym chodniku...
Depczą po nim ludzie.
Jak byłoby mankamentem, kawałkiem szkła...butelką.
A przecież, to zwłoki... nie da się ich nie zauważyć !
Zdeptane ciało, leży na ulicy.
Ciało - roznegliżowane !
Nie - dość, że ktoś mu ukradł duszę...
To jeszcze ubranie !


Wrzesień 2002 roku.

Jest noc, pozbawiona światła.

Próbuję w tej ciemności znaleźć  zapałki,

by zapalić świece

Znajduję zapałki..., zapalam je - one gasną.

Szukam więc jasności, słońca, ognia...

Macam stół ,krzesło... ściany...

Miotam się.

Zasypiam.

Przewracam z boku na bok w łóżku, ale...

Wciąż jest ciemno, gdy otwieram, czy zamykam oczy...

Jak drzwi, okna, szafki...- może jakiś zamek się zaciął ?!

Może dlatego jest tak ciemno...

Może Bóg mnie oszukał...

Może wcale nie jestem niewidoma ?!


 



                                          *                           *                          *

 


 

2007-2008 – Książka, pt.  „Wyrok” –  w trakcie tworzenia.

Od 2007  - „Pracownia Pod Księżycem” – oficjalne otwarcie mojej pracowni autorskiej.










Polecam stronę www Pana Janusza:



http://www.staryramol.iq.pl/

















 

















 

















 

















 



Pozbądź się reklamZałóż darmową stronęEdytuj tę stronęZgłoś naruszenie
5305